Piknik filmowy

Ciekawostki ze świata filmu

Recenzja filmu pt. Uwikłanie

Polskie kino jednak może zaskoczyć. Do tej pory na myśl o rodzimych produkcjach pojawiały się we mnie przeczucia: „Pewnie to kolejna komedia o niczym”. Ku mojemu zaskoczeniu pojawiła się pozycja, która przyciąga widza już od pierwszych scen. Czy warto było wytrwać do końca? O tym za chwilę.

Mowa tu o filmie UWIKŁANIE. Polski kryminał, którego premiera odbyła się w czerwcu tego roku. Obsada bardzo zachęcająca. W rolach głównych Maja Ostaszewska jako początkująca pani prokurator. Kroku dotrzymuje jej Marek Bukowski wcielając się w rolę komisarza. Przed nimi sprawa na pierwszy rzut oka nie do rozwiązania. Reżyser Jacek Bromski przy współpracy z Juliuszem Machulskim wprowadza widza w świat zagadki kryminalnej. Podstawą do napisania scenariusza była książka Zygmunta Miłoszewskiego o tym samym tytule.

Mord popełniony na nieszczęśliwym przedsiębiorcy podczas terapii, którą podjął, aby ratować resztki swojego życia zaprząta głowę stróżom prawa. Krąg podejrzanych jest na pozór niewielki. Jednak z każdym nowo odkrytym faktem na jaw wychodzą zaszłości z okresu komunizmu i pozostałości po nim. Chęć odkrycia prawdy podnosi na duchu, jednakże w obliczu krętactw, korupcji i jak się okazuje, kolejnych morderstw, staję się to coraz trudniejsze.

W filmie nie zabraknie również wątku miłosnego, który na pewno ucieszy damską część widowni. Akcja filmu toczy się w bliskim nam Polakom Krakowie.

Film nie jest pełnym odzwierciedleniem wersji literackiej. Może scenarzystom chodziło o to, aby widza zaskoczyć, zdziwić lub rozdrażnić. Produkcja może budzić różne emocje, jednak historia opowiedziana trochę inaczej, może też wciągnąć i poruszyć umysł.
W moich odczuciach choć może mały, jednak jest to krok naprzód w brataniu się polskiego kina z produkcją kryminalną. Osobiście odkrywam w filmie nutkę Harlana Cobena i Agathy Christie. Choć wiele brakuje mu do wyżej wymienionych, „Uwikłanie” jest miłą odskocznią od monotonii, braku ambicji i komercji w polskim kinie. Polecam film na długi zimowy wieczór.